"Rezerwy walutowe Polski nie są za duże. Te rezerwy trzeba traktować jako strategiczne rezerwy walutowe państwa. One nie mogą być używane w sposób, o jakim mówią niektórzy politycy. Powinny pełnić rolę odstraszającą, jeśli chodzi np. o ewentualność kryzysu walutowego" - powiedział Pietrzak w wywiadzie dla agencji ISB.
Pietrzak jest przekonany, iż rezerwa rewaluacyjna budząca ostatnio, głównie wśród polityków, wiele kontrowersji, może być rozwiązywana tylko wskutek sprzedaży walut lub innych aktywów banku centralnego. Inny sposób jej uwolnienia byłby kreacją wirtualnego pieniądza.
Doradca ekonomiczny nie wyklucza jednak, że bank centralny mógłby rządowi pożyczyć część swoich rezerw walutowych.
"Bank centralny mógłby maksymalnie pożyczyć rządowi 4-5 mld USD, aby nie zagroziło to poziomowi rezerw. Przykładowo - na powtórzenie operacji z 2001 roku, kiedy tak się stało na poczet wcześniejszej spłaty długu brazylijskiego" - powiedział Pietrzak.
Obecnie poziom rezerw walutowych wynosi około 34 mld USD, natomiast związana z nią rezerwa rewaluacyjna to około 36 mld zł.