Zgodnie z oczekiwaniami większości inwestorów, wczorajsza sesja upłynęła w spokojnej świątecznej atmosferze. Wahania indeksu były symboliczne, a aktywność inwestorów niewielka. Taki błogi nastrój przeniósł się też na rynek terminowy, gdzie inwestorzy spokojnie dokonywali korekt swoich pozycji po wygaśnięciu grudniowych serii kontraktów. Stabilizacja notowań przy znacznie mniejszym wolumenie obrotów powinna utrzymać się na rynku przynajmniej do 5 stycznia. Dopiero w pierwszym pełnym tygodniu nowego roku można oczekiwać wzmożonej aktywności inwestorów.
Z technicznego punktu widzenia obraz rynku nie uległ większym zmianom. Wykres kontynuacyjny kontraktów terminowych na WIG20 pozostaje w krótkoterminowym trendzie wzrostowym, którego linia przebiega aktualnie w okolicy 1550 pkt. Na tej wysokości znajduje się także średnia krocząca z 15 sesji, która dodatkowo wzmacnia popytową wymowę powyższej bariery. Biorąc pod uwagę powszechne oczekiwania na efekt stycznia, wydaje się, że przynajmniej w najbliższym czasie przełamanie tego wsparcia nam nie grozi. Najbliższy opór zlokalizować można na poziomie około 1620 pkt. Na tej wysokości znajduje się górne ograniczenie konsolidacji notowań z pierwszej połowy listopada. Ewentualne przełamanie tego oporu byłoby bardzo korzystne dla strony popytowej, gdyż otworzyłoby drogę do ponownego testu oporu w przedziale 1730-1750 pkt. Zagrożenie dla byków może jednak nadejść ze strony rynków amerykańskich, które narażone są na silną korektę.
Podsumowując, w najbliższych dniach nie należy oczekiwać żadnych fajerwerków na rynku. Od siebie pozostaje mi tylko przekazać wszystkim inwestorom życzenia spokojnych świąt i udanych decyzji inwestycyjnych w nadchodzącym nowym roku.