Nie ustawą. Trzeba zwiększyć przejrzystość w tworzeniu prawa. W Polsce projekt nowej ustawy jest znany w danym resorcie oraz w departamentach prawnych. Przez cały czas pracy nad nim jest on znany wąskiemu gronu osób. Tak nie powinno być. Projekt regulacji powinien być dostępny dla każdego, np. poprzez internet, już w pierwszej fazie tworzenia prawa. Wówczas jest największa szansa, że dzięki konsultacjom z zainteresowanymi stronami oraz przy pomocy nas, lobbystów, nabierze on prawidłowego kształtu. Jednak w przypadku, gdy zna go tak niewiele osób, jest to doskonała okazja dla tak zwanych załatwiaczy, którzy dzięki znajomościom mogą wpływać na kształt ustawy. Gdyby proces legislacyjny był przejrzysty, nie byłoby sprawy Rywina czy też podatku od automatów hazardowych.
Jak powinien wyglądać proces legislacyjny w Polsce?
Tak jak w Parlamencie Europejskim. Po zapłaceniu odpowiedniej opłaty można wejść na stronę internetową. Można zobaczyć, jakie są nowe projekty prawne, kto je prowadzi, jakie osoby są zainteresowane tym, jakie jest kalendarium procesu legislacyjnego. Są tam też numery telefonów do asystentów deputowanych, którzy odpowiadają za ten proces. Każdy etap w "życiu" tego projektu jest szczegółowo zapisany. Jawność jest ochroną przed korupcją. A niestety tej ochrony nie gwarantują zapisy polskiego projektu ustawy. To, za czym optuje środowisko lobbystów, to właśnie przejrzystość procesu legislacyjnego.
Jak więc powinna wyglądać praca lobbysty politycznego?
My w Polsce chcemy działać z otwartą przyłbicą, mieć tak jak w Brukseli przepustki do parlamentu i bez obaw podchodzić do polityków i przedstawiać swoje racje na zasadzie: "Nazywam się Grzegorz Ziemniak. Przychodzę do Pana w takiej, a takiej sprawie. Reprezentuję interes takiego klienta i chciałbym przedstawić Panu dokumenty, raporty i analizy dotyczące skutków wprowadzenia pewnej ustawy".
Pragnąłbym, aby takie działania były odbierane normalnie. Niestety, przez łapówkarzy i "załatwiaczy" takie zachowanie obecnie jest niekiedy odbierane z dużą dozą nieufności.