Emitenci z tego regionu wykorzystali rosnący popyt na wyżej oprocentowane obligacje, co było spowodowane redukcją stóp w USA do poziomu najniższego od 45 lat. W rezultacie wartość emisji papierów dłużnych na emerging markets wzrosła aż o 70% w porównaniu z 2002 r., a po raz pierwszy więcej obligacji niż rządy sprzedały spółki - za 44,5 mld USD. W samej Ameryce Łacińskiej przedsiębiorstwa potroiły emisje obligacji do 17 mld USD.
Tak dynamiczny rozwój tego rynku był możliwy również dzięki temu, że prawie wszędzie, od Rosji po Argentynę, agencje ratingowe podnosiły oceny wiarygodności kredytowej spółek wobec prognoz szybszego rozwoju światowej gospodarki. Wyższe oceny sprawiły, że premia płacona za obligacje z emerging markets ponad oprocentowanie amerykańskich papierów skarbowych spadła do 4,22 pkt proc., z 4,65 pkt przed rokiem.
Popyt na obligacje o wyższej rentowności przyczynił się też do zwiększonego napływu środków do funduszy inwestujących w aktywa z emerging markets. Na początku ub.r. wartość ich aktywów wynosiła 13,6 mld USD, a na koniec grudnia o 3 mld USD więcej.
W Brazylii, gdzie prezydent Luiz Inacio Lula da Silva zwiększył atrakcyjność obligacji, redukując wydatki i tłumiąc inflację, państwowa firma naftowa Petrobras wyemitowała papiery dłużne za 2,5 mld USD, a w tym roku zamierza sprzedać ich za 3 mld USD. Agencja Moody?s dała tej spółce ocenę wiarygodności kredytowej o trzy noty wyższą niż brazylijskiemu rządowi. W rezultacie ich oprocentowanie jest jedynie o 3,75 pkt proc. wyższe niż amerykańskich obligacji skarbowych o takim samym terminie zapadalności. Koszty finansowania długu spadły w Petrobrasie o 1,5 pkt proc w ciągu ub.r.
W Rosji Gazprom sprzedał obligacje za 151,7 mld rubli (5,2 mld USD) i podobną kwotę chce pozyskać w tym roku na rozbudowę nowych pól gazu ziemnego i rurociągów.