"Celem jest dojście - za półtora roku, dwa lata - do poziomu realnych stóp procentowych w krajach Europy Zachodniej. Tam realne stopy procentowe to około jeden punkt procentowy" - powiedział Nieckarz dziennikarzom w Sejmie.
Jego zdaniem poważnym problemem polskiej gospodarki jest strukturalna nadpłynnosć sektora bankowego, która jest przyczyną wysokiej ceny kredytów bankowych.
"Problem obniżenia stóp procentowych kredytów w bankach komercyjnych jest związany z kwestią nadpłynności, a nie da się jej rozwiązać z tak wysokimi stopami procentowymi" - powiedział Nieckarz podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
Jego zdaniem część rezerwy rewaluacyjnej, która jest zbyt duża, powinna zostać przeznaczona na zmniejszenie długu publicznego, albo na spłatę części długu zagranicznego, ale nie może być użyta na sfinansowanie bieżących wydatków budżetowych.
Nieckarz uważa także, że bank centralny powinien dbać o fundamenty gospodarki, a zbijanie inflacji bez względu na ten fundament jest "prymitywne".