Po dwóch sesjach silnej zwyżki nastroje na parkiecie uległy pewnemu ochłodzeniu. WIG20 stracił 0,4% i wyniósł 1676,27 pkt. Jest to jednak wciąż i tak 6,5% powyżej poziomu, na jakim indeks zakończył ubiegły rok. Obroty były wysokie i zbliżone do poniedziałkowych, sięgając 347,9 mln zł w przypadku spółek blue chips.
Przez pierwszą część notowań przeważał jeszcze optymizm, dzięki któremu WIG20 przekroczył nawet 1700 pkt. Sukces ten okazał się jednak krótkotrwały i po godzinie 13.00 kursy stopniowo spadały. Część inwestorów zaczęła przystępować do realizacji zysków. W efekcie WIG20 nie zdołał we wtorek pokonać szczytu z 15.10.2003 r. (1687 pkt). Indeks jest też wciąż blisko szczytu ubiegłorocznej hossy z 1.09.2003 r. (1712 pkt).
Zniżkowały kursy połowy spółek z WIG20. O 2% przeceniono walory KGHM, które były motorem ostatnich zwyżek. W ciągu dwóch pierwszych sesji br. zyskały na wartości aż 12,1%. O 0,9% przeceniono Telekomunikację Polską, 1,5% straciły papiery PKN Orlen. Spadkiem o 2,9% zakończył sesję Softbank. Względnie mocno zachowywały się natomiast kursy banków, głównie Pekao (+2,2%) i BRE (+2%). O 10,1% skoczył we wtorek kurs Rafako, co miało związek z informacjami o nowym kontrakcie wartym 63 mln euro. Papiery spółki kosztowały na zamknięciu 7,6 zł.