Akcje firmy trafiły do notowań ciągłych pod koniec października. Efektem były rekordowe obroty i silna, choć krótkotrwała, zwyżka notowań. Od połowy grudnia kurs znowu rośnie. Wczoraj sięgnął najwyższego poziomu od debiutu na giełdzie we wrześniu 2000 r. Obroty cały czas utrzymują się na wysokim poziomie.
Kupują fundusze?
- Rynek finansowy jest dość płytki. Każda spółka, która jest w stanie pochwalić się niezłymi wynikami i rozsądną polityką, może stać się przedmiotem zainteresowania funduszy emerytalnych czy inwestycyjnych - komentuje Zdzisław Małecki, wiceprezes Fasingu.
Na razie o zakupie akcji poinformował jednak inwestor indywidualny. W piątek Edwin Tissler podał, że ma 5,8% głosów na WZA. Może zwiększać zaangażowanie do 10%, nie informując o tym. Czy spółka zna nowego akcjonariusza? - Nie chciałbym się wypowiadać na temat zmian w akcjonariacie. Otrzymaliśmy od inwestora informację i upubliczniliśmy ją - odpowiada Z. Małecki.
Jego zdaniem, Fasing spełnia kryteria, którymi posługują się inwestorzy instytucjonalni. - W wolnym obrocie znajduje się mniej więcej 1/4 naszych akcji, czyli około 800 tys. Jest to na tyle znacząca pula, że spółka może być uważana za płynną - twierdzi.