- W sytuacji takiej jak ta, pomóc może tylko ujawnienie szczegółów - powiedział agencji Bloomberga Simon Hallett, szef inwestycji akcyjnych na Europę w londyńskim Baring Asset Management. Względami prawnymi zasłonił się pytany w poniedziałek o wyjaśnienia rzecznik prasowy Adecco, największej w świecie agencji pośrednictwa pracy i pracy czasowej.

Kurs akcji spółki, który spadł niemal o połowę po ogłoszeniu komunikatu o nieprawidłowościach i przełożeniu planowanej na 4 lutego publikacji wyników finansowych, wczoraj rósł. Niektórzy analitycy i inwestorzy przewidują, że gdy spółka poda informacje na temat stanu swoich finansów, notowania odrobią większą część strat. Pojawiły się komentarze, że rynki przesadziły w poniedziałek z reakcją, a Adecco to nie Parmalat.

W związku z niepewną sytuacją spółki, agencje Moody?s i S&P zdecydowały się na obniżkę jej ratingu kredytowego. Obie zmniejszyły go do najniższego z poziomów inwestycyjnych - odpowiednio Baa3 i BBB-.