Polska jest zainteresowana rozbudową ropociągu Brody-Płock pod warunkiem odbierania z niego ropy z basenu Morza Kaspijskiego, konkurencyjnej dla ropy rosyjskiej. Według szacunków, polskie rafinerie mogłyby odbierać około 4-6 mln ton ropy rocznie w konserwatywnym scenariuszu.

Zasobność złóż w tym rejonie jest szacowana na 50-70 mld baryłek, a produkcja mogłaby w perspektywie długoterminowej wynieść nawet około 3% światowych dostaw ropy. Ropa mogłaby pochodzić zarówno z Kazachstanu, jak i Azerbejdżanu.

Rozbudowa odcinka Brody-Płock, który w pierwszym etapie przesyłałby 8-10 mln ton ropy rocznie, kosztowałaby około 350 mln euro. Ropociąg mógłby transportować ropę od 2006 roku. W dalszej kolejności, po wybudowaniu dwóch pompowni o wartości około 10 mln USD każda, moce ropociągu mogłyby zostać zwiększone do około 25 mln ton rocznie. Rozbudowa byłaby możliwa w ciągu 3 lat.

Oprócz rynku polskiego, ropa miałaby trafiać na rynki Europy Zachodniej. (ISB)

mk/bb