- Prokuratura Okręgowa otrzymała w piątek zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w Orlenie. Pismo było podpisane przez Zbigniewa Wróbla, prezesa firmy. Zarząd zawiadamia nas o niegospodarności w spółce. Zarzuty opierają się na raportach dwóch firm audytorskich Ernst&Young i Deloitte. Zawiadomienie jest jednak bardzo lakoniczne. Brak w nim szczegółów, a przede wszystkim nie załączono do niego przedmiotowych raportów. Dlatego zanim zaczniemy zajmować się tą sprawą, poprosimy zarząd Orlenu o przesłanie raportów i dodatkowych informacji o sprawie - dowiedzieliśmy się w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej.
Nie wiadomo, czy swoje doniesienie złoży również rada nadzorcza, która zbiera się 28 stycznia (poprzednie obrady miały miejsce 20 stycznia tego roku). Wiadomo jednak, że spotkanie będzie burzliwe, a atmosfera wokół spółki i jej zarządu jest coraz bardziej napięta. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ostatnio pojawił się pomysł, aby Z. Wróbla - przynajmniej do czasu wyjaśnienia wszystkich zarzutów przez prokuraturę - zastąpił M. Gierej, szef Nafty Polskiej i jednocześnie przewodniczący RN Orlenu. Z naszych informacji wynika jednak, że jeszcze nie odbyło się w tej sprawie spotkanie przedstawicieli dwóch największych akcjonariuszy (Kulczyk Holding i Skarbu Państwa), którzy łącznie posiadają około 40% akcji.
W prokuraturze toczy się też postępowanie, które ma wyjaśnić, czy w maju zeszłego roku doszło do manipulacji kursem akcji Orlenu.