I wszystko jasne. Do pielęgniarki Huńkovej, o której dr Sztrosmajer zwykł mawiać "gdyby głupota miała skrzydła, Huńkova latałaby jak gołębica" po wybrańcach z izby wyższej, dołączyli przedstawiciele izby niższej z ul. Wiejskiej, którzy przegłosowali podniesienie akcyzy na piwo (patrz też PARKIET nr 13). W tej gromadzie najbardziej wyróżniły się dwie posłanki, reprezentujące wartości jak najbardziej narodowe i nawet rodzinne, które jak się potem okazało - wbrew sobie, przez pomyłkę, zagłosowały za wzrostem obciążeń akcyzowych. I tak - chciały przeciw, ale były za. W ten prosty sposób polski, narodowy przemysł piwowarski może dostać w d... od dwukrotnie tańszego piwa czeskiego czy słowackiego i niemieckiego, które od 1 maja bez przeszkód będzie płynęło hektolitrami do Polski.
Zgodnie z narodową tradycją, hartowani już od dziecka, w dorosłym życiu stajemy się wybitnymi specjalistami od wymierzania sobie ciosów w tę jakże delikatną, a jednocześnie wytrzymałą część ciała. Nie bylibyśmy, rzecz jasna, sobą, gdyby kolejne dni i tygodnie nie przynosiły następnych samookaleczeń. Oto i tak już wcześniej złagodzony plan Hausnera po przemaglowaniu przez ministrów wyszedł spod ich ręki okrojony o kolejny miliard złotych i zamiast 32 mld w trzy lata, mamy zaoszczędzić niespełna 30 mld w cztery lata. Zatem lwia część tych cięć przypadnie do zrobienia prawdopodobnie już następnej ekipie.
I, jak widać, nie pomógł tu apel Rady Przedsiębiorczości, która deklarowała, że nie odda z planu Hausnera nawet guzika i będzie rządowego programu, w pierwotnej postaci, bronić przed samym rządem jak niepodległości.
Ba, mało tego, że apel nie pomógł! To właśnie przedsiębiorcy mieliby zapłacić za dodatkowy 1 mld na wydatki społeczne. Oto bowiem pojawił się pomysł, aby mali przedsiębiorcy prowadzący jedno- czy dwuosobowe firmy płacili wyższe składki na ubezpieczenia społeczne. O ile wyższe - na razie nie wiadomo. Wiadomo, że miałoby to dotyczyć osób o wyższych dochodach. Jak wysokich, także nie wiadomo. Wiemy natomiast, że w efekcie w przyszłym roku budżet miałby się wzbogacić o 600 mln zł. Ale czy się wzbogaci? Znając pomysłowość moich rodaków - wątpię.
A od tego roku już miało być tak pięknie! Tymczasem 19-proc. podatek dla wszystkich firm nie spowoduje boomu na rynku MSP i okazuje się korzystny zaledwie dla 1/10 spośród 1 mln 600 tys. przedsiębiorstw. Mali płacili i tak mniej. Skoro tak, to może będą musieli zapłacić dodatkowo, żeby nie czuli się za dobrze.