Dysproporcja między popytem a podażą spowodowała w poniedziałek dalszy wzrost notowań miedzi, do najwyższego poziomu od około sześciu lat. W czterech kanadyjskich kopalniach będących własnością firmy Falconbridge rozpoczął się strajk, wstrzymując dostawy tego surowca. Tymczasem od piątku trwa również akcja strajkowa w Chile, gdzie przerwano wydobycie w kopalni Cerro Colorado, należącej do koncernu górniczego BHP Billiton. Ograniczenie podaży miedzi zbiegło się z rosnącym zapotrzebowaniem na ten surowiec ze strony odbiorców chińskich. Tamtejsi importerzy kupują praktycznie każdą dostępną ilość. W tych warunkach na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi w kontraktach trzymiesięcznych płacono 2511 USD, wobec 2497 USD w piątek.
Notowania ropy naftowej początkowo spadały. Wpłynęły na to prognozy meteorologiczne, zgodnie z którymi w najbliższych dniach ma nastąpić ocieplenie w północno-wschodniej części USA, to zaś powinno zmniejszyć tam popyt na olej opałowy. W rejonie tym zużywa się trzy czwarte tego paliwa w skali całego kraju. Ponadto zmalały obawy, że podczas zapowiedzianej na 10 lutego konferencji OPEC może dojść do ograniczenia wydobycia ropy. Kraje tego ugrupowania zdają sobie bowiem sprawę ze zwiększonego zużycia oleju opałowego w warunkach wyjątkowo ostrej zimy. W tej sytuacji ewentualna korekta limitów produkcyjnych mogłaby nastąpić najwcześniej podczas nadzwyczajnego spotkania OPEC na początku marca. Po zahamowaniu początkowego spadku ceny zaczęły rosnąć i w Londynie baryłka gatunku Brent z dostawą w marcu kosztowała po południu 29,28 USD, wobec 29,18 USD w końcu sesji piątkowej.
Dość wyraźną tendencję zniżkową można było zaobserwować na rynku złota. Bezpośrednim powodem było wzmocnienie dolara, które zmniejszyło atrakcyjność tego kruszcu jako intratnej lokaty kapitału. Kurs waluty amerykańskiej wzrósł wczoraj w związku z przypuszczeniami, że podczas spotkania w tym tygodniu ministrów finansów państw G-7 zostanie poruszona kwestia jej nadmiernego osłabienia. Deprecjacja dolara stanowi bowiem poważną przeszkodę na drodze do trwalszego ożywienia w gospodarce europejskiej. Za wzmocnieniem waluty USA przemawia też perspektywa podwyższenia stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej, czemu dał on wyraz w ubiegłym tygodniu.
Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w kwietniu staniało o 4,30 USD, do 398,60 USD za uncję, tj. najniższego poziomu od dwóch miesięcy.