Reklama

Dobry czas na dokończenie prywatyzacji KGHM

- Około 500 mln zł oszczędności w ciągu 5 lat mają dać tegoroczne inwestycje KGHM. - W tym roku spółka chce sprzedać aktywa telekomunikacyjne. - Zarząd uważa, że wysokie ceny miedzi sprzyjają dalszej prywatyzacji koncernu. - Szef największego związku zawodowego widzi z kolei konflikt kierownictwa spółki z radą nadzorczą.

Publikacja: 04.02.2004 07:40

Wczoraj kurs KGHM spadł ponad 4%, do 30,1 zł. To po części odreagowanie wcześniejszych silnych wzrostów, ale też reakcje na informacje płynące z dwóch konferencji zorganizowanych w Lubinie przez zarząd i związkowców.

Zwiększanie mocy

KGHM w tym roku zamierza zainwestować 590 mln zł. Kluczowe dla działalności spółki ma być zwiększanie mocy wydobywczych. Zarząd liczy, że dzięki inwestycjom w ciągu 5 lat koncern osiągnie około 500 mln zł oszczędności.

KGHM w tym roku chce zakończyć proces wyjścia z Polkomtela (ma 16,6% akcji) i Telefonii Dialog (100%). Wiceprezes Andrzej Szczepek zapewnił, że najpóźniej do maja zostanie opracowana formuła sprzedaży Dialogu. W lutym nastąpi wybór doradcy prawnego i finansowego przy sprzedaży przez polskich akcjonariuszy (w tym Orlen, PSE, Węglokoks) udziałów w Polkomtelu. KGHM spodziewa się, że operator sieci komórkowej Plus z zysku za 2003 r. wypłaci dywidendę, a jemu przypadnie około 50 mln zł.

Dalsza prywatyzacja

Reklama
Reklama

Wiceprezes Szczepek zapytany, czy rząd poszukując źródeł finansowania deficytu może wystawić na sprzedać akcje KGHM, stwierdził, że "to jest dobry moment", ponieważ spółka jest wysoko wyceniana. Minister skarbu nie planował oferty miedziowego koncernu na ten rok. Zdaniem analityków, wypowiedź przedstawiciela zarządu KGHM może mieć charakter sondażowy. Nie wykluczają, że mogła być uzgadniana z przedstawicielami MSP. Zgadzają się z opinią, że najwyższe od połowy 1997 r. ceny miedzi służą dokończeniu prywatyzacji firmy z Lubina.

Konflikt

we władzach?

Tego obawiają się niektóre związki zawodowe. Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu, twierdzi, że "pomiędzy zarządem KGHM, a radą nadzorczą od kilku miesięcy panuje stan cichej, niepisanej wojny". - Zamierzam o tym porozmawiać z ministrem skarbu Zbigniewem Kaniewskim. W mojej ocenie, powinno dojść do zmian personalnych w którymś z organów spółki - powiedział R. Zbrzyzny, który jest też wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Skarbu Państwa.

- Między zarządem, a radą trwa konstruktywny dialog w celu wypracowania rozwiązań najlepiej służących spółce. To nie jest żaden konflikt. Plan techniczno-ekonomiczny został skierowany do poprawek. W przypadku projektu kongijskiego jest kilka kwestii do uzupełnienia. Chcemy go rozpatrywać na tle całego programu inwestycyjnego spółki - powiedział PARKIETOWI Bohdan Kaczmarek, przewodniczący rady nadzorczej KGHM.

W dziewięcioosobowej radzie nadzorczej spółki pięć osób powołuje minister Skarbu Państwa, trzy są wybierane przez pracowników, a jedna przez zagranicznych akcjonariuszy - posiadaczy GDR-ów. Przedstawicieli SP do RN powoływał były minister skarbu Wiesław Kaczmarek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama