Biuro Informacji Kredytowej szacuje, że łączna wartość zagrożonych obecnie kredytów wynosi ok. 4 mld złotych. - Jest to 1 mln 200 tys. potencjalnych rodzin, czyli ok. 6 mln ludzi. Nasz projekt ma na celu stworzenie drogi wyjścia dla tych osób, które są zagrożone upadłością - powiedział Przemysław Gosiewski, poseł PiS. Przeciwnego zdania jest Jerzy Bańka, ekspert z Centrum Prawa Bankowego. - Projekt powstał bez uzgodnienia z wierzycielami i odbije się głównie na nich, gdyż nie będą oni mogli odzyskać całego długu - powiedział J. Bańka.
Nie naliczy się odsetek
W momencie złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przestaną rosnąć odsetki ustawowe i odsetki karne, czyli zadłużona osoba od tego momentu będzie spłacać jedynie podstawową część kredytu. Zdaniem PiS pozwoli to uniknąć takich sytuacji, gdy wartość odsetek przewyższała kwotę podstawową. - Jeśli ktoś spłacał kredyt zaciągnięty na przykład na zakup telewizora, to po tym okresie spłacał kredyt de facto za dwa telewizory - powiedział P. Gosiewski. Taki stan rzeczy powodował, że bardzo często kredytobiorca uciekał w szarą strefę. Nie spłacał kredytu zdając sobie sprawę, że postępowanie egzekucyjne jest bardzo drogie i czasochłonne.
Nie będzie drogi sądowej
Długów objętych postępowaniem upadłościowym nie będzie można dochodzić przed sądem ani zaspokajać w drodze egzekucji. Upadłość dłużnika może być ogłoszona z możliwością zawarcia układu z wierzycielami albo obejmować likwidację majątku dłużnika. Zawarcie układu pomiędzy dłużnikiem i jego wierzycielami może nastąpić, jeżeli zgodzą się na to wierzyciele, wobec których łączna wartość zobowiązań wynosi trzy czwarte wartości wszystkich zobowiązań dłużnika. W momencie ogłoszenia upadłości majątek dłużnika staje się masą upadłościową. - Natomiast, jeżeli ogłoszono upadłość obejmującą likwidację majątku, dłużnik traci prawo korzystania i rozporządzania mieniem, które wchodzi w skład masy upadłości - powiedział P. Gosiewski. Według projektu, dłużnik ma być niewypłacalny, jeżeli nie spłaca swoich wymagalnych zobowiązań, a wartość jego majątku jest niższa niż wartość tych zobowiązań.