Z drugiej strony nie atakuje też podaż. Stan niepewności może się przeciągnąć, przynajmniej do czasu bardziej zdecydowanych ruchów cen na giełdach amerykańskich.
Wygląda na to, że w najbliższej perspektywie WIG20 poruszał się będzie w wąskim przedziale 1600-1650 pkt. Górna granica to wspomniana luka bessy, zaś 1600 pkt - to wsparcie, od którego indeks odbił się 29 stycznia. W długim terminie sytuacja WIG20 niewiele się zmienia. Od miesięcy trwa w zasadzie trend boczny. Indeks nie może przebić się zdecydowanie przez barierę 1700 pkt. W tym czasie rynek utrzymują w niepewności wciąż te same czynniki, przede wszystkim problemy budżetowe. Poza tym najwyraźniej poprawa wyników spółek jest już zdyskontowana.
Poziom 30 zł testuje dzisiaj KGHM. Wczorajsza przecena o 4% podważyła wybicie ze styczniowej konsolidacji. Łatwo padło wsparcie w połowie poniedziałkowej białej świecy (ok. 30,5 zł). Jeśli kurs spadnie poniżej 30 zł, szanse byków jeszcze bardziej zmaleją. Przykład fałszywego wybicia na KGHM pokazuje, że prognozy techniczne nie zawsze się sprawdzają. Cała sztuka polega na tym, jak skutecznie ograniczać straty, gdy ceny zaczynają się zachowywać wbrew prognozie.