Ministerstwo Skarbu Państwa w ramach podniesienia kapitału wniesie do Nafty Polskiej po 10% akcji spółek z Czechowic, Jasła i Gorlic. Po tej operacji Nafta będzie dysponowała pakietem 85% walorów każdej z tych firm (reszta należy do pracowników). Później papiery trafią do Grupy Lotos. Według wstępnych założeń, ten etap konsolidacji ma się zakończyć w I kwartale, ale nie wpłynie na wzrost wartości grupy. Spółki z południa Polski są bowiem w trudnej sytuacji finansowej. Aby nie obniżyć wartości Lotosu, Nafta przekaże gdańskiej firmie również Petrobaltic, zajmujący się wydobyciem ropy z Morza Bałtyckiego. "Przejęcie rafinerii i Petrobaltiku zwiększy moce produkcyjne i magazynowe Grupy Lotos oraz jej udział w rynku paliwowym w południowej Polsce. Po restrukturyzacji i integracji firm przełoży się na wzrost wartości GL. Pozwoli też zachować miejsca pracy w rafineriach południowych, borykających się z kłopotami finansowymi" - czytamy w komunikacie MSP.
Grupa Lotos planuje, że pod koniec przyszłego roku, a najpóźniej na początku 2005 r. zadebiutuje na GPW. Na giełdzie mogą pojawić się akcje, które sprzeda Skarb Państwa, a także pochodzące z nowej emisji. Łączna wartość oferty może wynieść około 1,5 mld zł. Paweł Olechnowicz, prezes GL, chce, aby udział Skarbu Państwa w kapitale, w pierwszym etapie prywatyzacji, spadł ze 100% do mniej niż 50%.