Reklama

Nowy prezes, nowe porządki

Pollena Ewa ma kłopoty, ale najgorsze jest już za nami - twierdzi Przemysław Markiewicz, od soboty nowy prezes łódzkiej spółki. Przychody mają wzrosnąć w tym roku o 10%, mimo 30-proc. obniżki cen kremów i innych produktów kosmetycznych. Pollena chce zamknąć rok bez strat.

Publikacja: 05.02.2004 08:11

Przemysław Markiewicz zastąpił Krzysztofa Pawlaka, wieloletniego prezesa Polleny. Pracuje w spółce od 4 listopada zeszłego roku. Jako członek zarządu odpowiadał za sprzedaż i marketing. Wcześniej był zatrudniony w Forte Sweden i Art Marketing Syndicate.

Nowy szef Polleny przyznaje, że w momencie gdy pojawił się w firmie, jej sytuacja była dramatyczna. - Spółka nie była w stanie regulować płatności - mówi. Znaczącą poprawę zanotowano w grudniu i styczniu. - Zaczęliśmy intensywnie ściągać długi wobec Polleny. Ludzie ze spółki ciągle dzwonili do naszych odbiorców i upominali się o pieniądze. Prowadziliśmy szereg negocjacji. W efekcie na przełomie roku ściągane należności przekraczały o 30% wartość przychodów ze sprzedaży - twierdzi P. Markiewicz. Firma ma do nadrobienia wiele zaległości. - Musimy zwolnić jeszcze trochę pracowników, intensywnie tniemy koszty - mówi P. Markiewicz.

Koniec z importem

Do tej pory praktycznie wszystkie produkty, z których powstają kosmetyki oraz opakowania, firma sprowadza z zagranicy. Teraz ma się to zmienić. Słoiczki, butelki, papierowe opakowania itp. mają być kupowane w Polsce. - Będziemy się też starali zaopatrywać w kraju w komponenty do produkcji kosmetyków, które mają identyczne parametry jakościowe jak importowane - twierdzi prezes. Jego zdaniem, części składników jednak nie da się zastąpić polskimi odpowiednikami, ponieważ nie są w Polsce wytwarzane.

Ceny w dół o 30%

Reklama
Reklama

1 lutego Pollena obniżyła ceny o 30%. Firma chce, aby jej wyroby kosztowały tyle samo, co kosmetyki innych polskich producentów. Firma ograniczyła asortyment z 300 do 100 wyrobów oraz zmieniła zasady pracy przedstawicieli handlowych. Po pierwsze, mają się oni kontaktować głównie z 3 tys. najlepszych sklepów drogeryjnych (na 10 tys. istniejących w Polsce). Kontrolę nad nimi będą sprawowali regionalni szefowie, których podstawowym zadaniem była dotychczas sprzedaż do hurtowni. Teraz liczba hurtowni, do których są wprowadzane kosmetyki Polleny Ewy, ma zostać znacznie ograniczona. - Jeszcze w listopadzie zeszłego roku firma miała około 400 odbiorców. Chcę, żeby ta liczba zmniejszyła się do 40 - zapowiada P. Markiewicz.

Wyniki do poprawy

Działania podejmowane przez nowego prezesa mają doprowadzić do tego, że spółka zamknie bieżący rok bez straty. W 2002 r. wynik netto znalazł się na poziomie 3,4 mln zł pod kreską, a rok wcześniej strata wynosiła 1 mln zł. Dane za zeszły rok nie są jeszcze znane, ale strata po trzech miesiącach 2003 r. to 7,3 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama