Sprzedaż francuskiego koncernu wyniosła w ostatnim kwartale 11,62 mld euro, wobec 12,2 mld euro rok wcześniej. W całym 2003 r. sięgnęła 46,12 mld euro i była o ponad 500 mln euro niższa niż w 2002 r. Przychody byłyby jednak znacznie wyższe, gdyby nie wysokie notowania euro. Francuski koncern podał, że bez uwzględnienia różnic kursów dotyczących brytyjskiego funta i złotego (przychody kontrolowanej przez Francuzów Telekomunikacji Polskiej wzrosły o 1,9% w 2003 r.), zwiększyłby w ub.r. sprzedaż o 3,4%, do 46,12 mld euro.
Znacznie lepiej wyglądają wyniki France Telecom, jeśli chodzi o zysk operacyjny, który w ub.r. wyniósł 9,55 mld euro i był o 40% wyższy niż rok wcześniej. Natomiast EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) wzrósł do 17,3 mld euro, z 14,9 mld euro na koniec 2002 r.
- Generalnie udało nam się zrealizować prognozy na 2003 r. Pomogły w tym dobre wyniki w telefonii komórkowej i w internecie. Pogarsza się natomiast koniunktura na rynku tradycyjnych połączeń stacjonarnych - powiedział dyrektor finansowy France Telecom Michel Combes. Sprzedaż operatora sieci telefonii komórkowej Orange wzrosła w ub.r. o 5%, do 17,94 mld euro. Natomiast jednostka internetowa FT - Wanadoo - powiększyła przychody o 13%, do 711 mln euro.
M. Combes uchylił się wczoraj od odpowiedzi na pytanie, czy France Telecom zamierza wykupić od mniejszościowych udziałowców pozostałe, niecałe 30% akcji Wanadoo. Koncern uczynił w ub.r. podobnie w przypadku Orange. Poinformował natomiast, że na koniec grudnia zadłużenie spółki spadło do 23 mld euro, z 45 mld euro rok wcześniej.
Na koniec ub.r. France Telecom obsługiwał 117,1 mln klientów na całym świecie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy notowania francuskiego potentata telekomunikacyjnego na giełdzie paryskiej wzrosły o 10% .