Po środowej sesji sytuacja na rynku kontraktów na WIG20 niewiele się zmieniła. W krótkim terminie przewagę posiadają niedźwiedzie. Świadczy o tym nieudana próba przełamania bariery wyznaczonej przez połowę wtorkowej czarnej świecy. Notowania zakończyły się dokładnie przy oporze. Wygląda więc na to, że zamiast kontynuacji spadkowej tendencji rynek rozpoczyna konsolidację. Jej ramy mogą wyznaczyć ostatnie ekstrema, czyli 1612 i 1656 pkt.
Patrząc na wykres tygodniowy, można zauważyć nieudany atak na jesienne szczyty. Ich pokonanie okazało się krótkotrwałe, a kontrakty szybko wróciły poniżej tej bariery. To sygnał słabości rynku. Teraz te szczyty są znów oporem. Wzmacniają one znaczenie poziomu 1660 pkt. W tej sytuacji z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że wyjście kontraktów wyraźnie ponad 1660 pkt będzie wstępem do udanego ataku na ubiegłoroczny szczyt. Po drodze kluczowe znaczenie odgrywa ostatnia luka bessy z górną granicą przy 1696 pkt. Do chwili jej domknięcia większe szanse na realizację ma spadkowy scenariusz. Zniżka poniżej 1612 pkt będzie zapowiedzią dalszej przeceny. Wtedy docelowym poziomem jest listopadowe minimum nieco przy 1424 pkt. Taki opis determinuje możliwe strategie. Dołączenie do grających na zniżkę wraz z przełamaniem 1612 pkt i utrzymywanie krótkich pozycji do chwili wyjścia ponad 1696 pkt.
Atrakcyjnie wygląda wykres kontraktów na TP. Po dynamicznym opuszczeniu dołem konsolidacji mieliśmy do czynienia z ruchem powrotnym, któremu towarzyszyły niewielkie obroty. Największe znaczenie ma teraz wsparcie na wysokości 15,85 zł. Tutaj mamy lukę hossy z początku roku. Jej zamknięcie sprowadzi na rynek dalszą zniżkę i stworzy dogodną okazję do otwarcia krótkiej pozycji.