Ponad 1 mln zł wydał w ubiegłym roku TIM na system informatyczny. Plany na bieżący rok zakładają podobne nakłady. - Mogą być one nawet większe, ponieważ liczymy na pozyskanie środków z funduszy strukturalnych i PHARE - powiedział wczoraj prezes Krzysztof Folta, w szóstą rocznicę notowań TIM-u na warszawskim parkiecie. Pozyskanie środków z funduszy unijnych będzie możliwe dzięki zmniejszeniu zatrudnienia do poniżej 250 osób.

- Od bieżącego roku jesteśmy firmą średniej wielkości - stwierdził prezes. W ramach przeprowadzonej restrukturyzacji zatrudnienie we wrocławskiej spółce na koniec 2003 r. spadło do 246 osób, wobec 261 przed rokiem i 272 na koniec 2001 r. Wzrosła jednocześnie sprzedaż przypadająca na jednego pracownika. O ile na koniec 2002 r. było to ponad 506 tys. zł, rok później - niecałe 599 tys. zł. Plan na 2004 r. zakłada 700 tys. zł na osobę.

TIM handluje wyrobami elektrycznymi i elektroenergetycznymi. Prognoza na bieżący rok zakłada 3 mln zł zysku netto, przy przychodach na poziomie 162 mln zł.