Standardowa, najczęściej spotykana wielkość lota to 100 000 USD. Równocześnie depozyt zabezpieczający wynosi zazwyczaj 1% wartości nominalnej kontraktu, czyli w tym przypadku 1000 USD. Oznacza to, że zmiana kursu o 1% powoduje albo podwojenie wartości depozytu, albo całkowitą jego utratę. Wśród najpopularniejszych w Polsce platform foreksowych standardowy lot (100 tys. USD) oferuje m.in. Efix Polska (broker wprowadzający amerykańskiego Global Forex Trading). Sztywne wielkości kontraktów oferują także m.in. X-Trade (50 000 jednostek waluty bazowej) oraz TMS Direct (50 000 USD). Z kolei CMS - obok typowej wielkości kontraktu - udostępnia także tzw. miniloty, opiewające na 10 razy mniejszą kwotę, czyli 10 000 USD. Depozyt zabezpieczający wynosi wówczas 100 USD. Ciekawe rozwiązanie proponuje Oanda. Inwestor może sam elastycznie określić wielkość lota oraz wybrać poziom dźwigni (1:20 lub 1:30). Widać zatem, że oferta brokerów jest pod tym względem dość bogata.
Daytrading
czy dłuższy horyzont
Niskie wymagania depozytowe powodują, że na foreksie można zacząć inwestować już z kapitałem kilku tysięcy złotych. Pytanie jednak, czy przy niewielkim stanie konta możliwe jest stosowanie rozsądnej strategii inwestycyjnej. Odpowiedź zależy m.in. od wyboru horyzontu czasowego. Jedni inwestorzy wolą grać na trendach obejmujących tygodnie czy nawet miesiące. Innym bardziej odpowiada daytrading, czyli dokonywanie wielu transakcji w ciągu dnia. To, która strategia sprawdzi się lepiej, zależy od indywidualnych umiejętności i wiedzy inwestora. Na rynku walutowym można spotkać silne trendy zarówno kilkugodzinne, jak i wielomiesięczne. Najlepszym przykładem jest eurodolar (EUR/USD). W tym przypadku trendy średnioterminowe obejmują co najmniej kilka tygodni, a długoterminowe trwają wiele miesięcy. Trendy te są nie tylko długotrwałe, ale także silne. W okresie październik 1998 - październik 2000 r. euro przeceniono o ok. 30%. Trwający od lutego 2002 r. odwrotny trend wzrostowy doprowadził do zwyżki kursu euro już o blisko połowę. Daytrading nie jest zatem jedynym możliwym podejściem do spekulacji na foreksie. Niekoniecznie jest to także podejście najlepsze.
Sztuka ucinania strat