?Ja jeszcze jako ekonomista banku mówiłem o tym, że często inne poglądy ekonomiści wypowiadają będąc niezależnymi publicystami czy kandydatami do różnych ciał, natomiast siłą rzeczy muszą modyfikować swoje poglądy, kiedy na ich barki spada bezpośrednia odpowiedzialność za los pieniądza" - powiedział Filar w wywiadzie dla Radia Biznes w radiowej Jedynce w środę.
Filar, nominowany przez prezydenta na członka RPP we wtorek, podkreślił, że wszyscy członkowie Rady będą mogli korzystać z, jego zdaniem, bardzo dobrych analiz gospodarczych Narodowego Banku Polskiego (NBP).
?Sądzę w związku z tym, że z jednej strony biorąc pod uwagę ciężar odpowiedzialności, a z drugiej strony wiedząc, że wszyscy będziemy mieli jednakowy dostęp do materiałów analitycznych NBP, nie sądzę, żebyśmy mieli kłopoty z wypracowaniem wspólnego stanowiska" - powiedział Filar.
Niektórzy członkowie obecnej RPP - szczególnie jako kandydaci do tego ciała - byli skłonni do większego niż dotychczasowe luzowania polityki pieniężnej i opowiadali się m.in. za przywróceniem interwencji banku centralnego na rynku walutowym, zawężeniem dla Polski pasma wahań kursowych w ramach europejskiego mechanizmu ERM 2 oraz uwzględnianiem przy podejmowaniu decyzji przez Radę nie tylko stabilności pieniądza i poziomu inflacji, ale także wzrostu gospodarczego.
Analitycy, z którymi rozmawiała agencja ISB, uważają jednak, że choć wybrani przez Sejm i Senat członkowie RPP będą prowadzić bardziej ekspansywną politykę pieniężną niż dotychczas, powinna pozostać ona stabilna i nie prowadzić do silnego odbicia inflacji w przyszłości. Według nich prezydenccy członkowie będą stanowili w jakimś sensie przeciwwagę dla pozostałych członków Rady.