Dane dotyczące sektorów paliwowego i chemicznego opublikowała wczoraj Nafta Polska, agenda rządowa odpowiedzialna za prywatyzację branż. Wśród państwowych spółek rafineryjnych najlepsze wyniki zanotowała Grupa Lotos, która przy przychodach na poziomie 8,4 mld zł (wzrost o 33% w stosunku do 2002 r.) zarobiła netto 257 mln zł (102 mln zł w 2002 r.). Gdańska spółka, jako jedyna z polskich rafinerii, zwiększyła (o 17%) przerób ropy naftowej. Dla porównania, Orlen przerobił w zeszłym roku o 6% mniej surowca niż w 2002 r.
W 2003 r. o 4% spadło w Polsce zużycie benzyn, o 1% lekkiego oleju opałowego. Wzrosła za to o 20%, konsumpcja olejów napędowych.
Znacznie poprawiła się w zeszłym roku sytuacja firm państwowych produkujących nawozy sztuczne. Spółki z Puław, Polic, Kędzierzyna, Tarnowa, Bydgoszczy i Nowej Sarzyny zwiększyły sprzedaż o 35%. Największy przyrost produkcji - o 68% - odnotowały Zakłady Azotowe Puławy. Z informacji podanych wczoraj przez przedstawicieli Nafty Polskiej wynika, że zarówno w Polsce, jak i w całej Europie wzrosło zapotrzebowanie na nawozy sztuczne. Poza tym polskie spółki korzystały na tym, że w zeszłym roku połowę produkcji wysłały na eksport, rozliczany w drogim euro. Z kolei gaz, podstawowy surowiec do produkcji nawozów, jest rozliczany w USD.
Dywidenda od Orlenu?
Maciej Gierej, szef Nafty Polskiej i jednocześnie przewodniczący rady nadzorczej Orlenu, powiedział wczoraj, że spodziewa się, że płocki koncern wypłaci co najmniej 15% z ubiegłorocznego zysku tytułem dywidendy. To by oznaczało, że do akcjonariuszy może trafić 150 mln zł, podczas gdy z zysku za 2002 r. inwestorzy otrzymali 58,8 mln zł. M. Gierej powiedział również, że oczekuje od zarządu Orlenu koncepcji budowy koncernu środkowoeuropejskiego. Dodał, że na razie nie otrzymał od Skarbu Państwa żadnych wytycznych odnośnie przyszłości 17-proc. pakietu akcji Orlenu, którego właścicielem jest NP. - Nie wiem, czy ten pakiet będzie potrzebny do konsolidacji europejskiej. Jeżeli dzięki temu procesowi ma wzrosnąć wartość Orlenu, to nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy się wcześniej pozbywać papierów spółki - stwierdził M. Gierej.