- Sprzedaż portfela kredytów samochodowych nie wpłynie negatywnie na dochodowość Millennium - zapewnia Wojciech Kaczorowski, rzecznik spółki. Bank zawarł bowiem umowę z grupą Santander, na mocy której otrzyma w zamian około 150 mln zł. Według W. Kaczorowskiego, to dochód, jaki bank otrzymałby z odsetek. Z kolei kredyty hipoteczne udzielone przez Millennium za pośrednictwem PTF (o wartości około 500 mln zł) pozostaną w portfelu banku. Pośrednik zostanie zwolniony z obowiązku odkupu niespłacanych kredytów, ale jednocześnie zrezygnuje z przysługującej mu części marży, za co otrzyma od Millennium 30 mln zł.
Według Andrzeja Powierży, analityka DI BRE Banku, dla banku podpisanie umowy oznacza duże zmniejszenie portfela kredytowego (o 21%). - Od strony wyników, bank jednorazowo zaksięguje zyski związane ze sprzedażą portfela kredytów samochodowych. Netto, po odjęciu kosztów wykupienia praw do kredytów hipotecznych, Millennium otrzyma 120 mln zł, ale w przyszłym okresie będzie pozbawiony zysków z 1/5 portfela - wyjaśnia A. Powierża. Dodaje, że zakończenie współpracy z PTF sprawi jednak, że bilans i rachunek wyników Millennium będą bardziej przejrzyste niż dotychczas.
Według analityka, koniec współpracy banku z pośrednikiem odbije się negatywnie na przyroście akcji kredytowej, mimo że w ostatnim okresie PTF miał coraz mniejszy udział w pozyskiwaniu nowych klientów dla Millennium.
Według W. Kaczorowskiego, bank, w celu odbudowania wartości portfela kredytowego, zamierza zwiększyć sprzedaż przez własną sieć placówek. Obecnie liczy ona ponad 360 punktów. Stawia to spółkę na 5. miejscu wśród polskich banków. Sprzedaż przez własną sieć pozwoli zwiększyć dochody banku. Wówczas z nikim nie będzie musiał dzielić się zyskiem. Millennium stawia na kredyty mieszkaniowe oraz samochodowe.