Po wejściu Polski do Unii Europejskiej zagraniczne firmy zarządzające aktywami będą mogły w zasadzie bez ograniczeń oferować u nas swoje produkty. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd będzie wydawała zgodę tylko na dystrybucję jednostek uczestnictwa w Polsce (w tej chwili można sprzedawać w naszym kraju wyłącznie fundusze, które są u nas zarejestrowane).
Ofertę funduszową na polski rynek - o czym pisaliśmy w PARKIECIE - przygotowują już m.in. brytyjska grupa Schroders, francuska Société Générale, niemiecki Commerzbank i amerykański Citibank. Pierwsze fundusze zagraniczne mogą pojawić się na naszym rynku jeszcze w tym roku.
Jak będą traktowane takie lokaty z punktu widzenia podatkowego? - Tak jak wszystkie inne inwestycje zagraniczne: będą opodatkowane na zasadach ogólnych - twierdzi Andrzej Dębiec z kancelarii Lovells. - Nie ma znaczenia, że inwestor kupi jednostki w Polsce. Kluczowe jest bowiem źródło przychodów, a nie miejsce nabycia danego instrumentu finansowego - dodaje.
Zyski z inwestycji w fundusze zarejestrowane poza Polską podatnicy będą musieli doliczać do dochodów rocznych. A to oznacza, że będą one opodatkowane stawką 19%, 30% lub 40%. Dochody z polskich funduszy są natomiast objęte ryczałtową stawką, wynosząca w tym roku 19%. Dotyczy to również podmiotów inwestujących na rynkach zagranicznych (pod warunkiem, że są u nas zarejestrowane).
Według A. Dębca, inwestorzy kupujący jednostki zagranicznych funduszy będą mogli dokonywać kompensacji zysków i strat. Dotyczy to jednak tylko zysków z podmiotów zarejestrowanych poza Polską.