W zeszłym roku PKO BP utrzymał pierwszą pozycję na rynku kredytów mieszkaniowych. Pożyczył 4,4 mld zł. wobec 3 mld zł w 2002 roku. Oznacza to wzrost o około 47%. J. Obłękowski zapowiada zwiększenie sprzedaży kredytów mieszkaniowych także w tym roku.
Dążąc do realizacji tego celu ,bank zmienił ofertę. Wprowadził m.in. nowe kredyty walutowe, wydłużył maksymalny okres kredytowania z 25 do 30 lat oraz zaoferował kredyt konsolidacyjny, przeznaczony na refinansowanie zadłużenia zaciągniętego przez klientów w innych bankach. PKO BP chce, aby w ten sposób jego kredyty były bardziej dostępne.
Według Justyny Galbarczyk, zarządzającej finansowaniem nieruchomości w banku, dzięki spadkowi oprocentowania oraz modyfikacji produktów, rośnie zdolność kredytowa klientów. W 2001 roku mogli na kredyt kupić mieszkanie o średniej powierzchni około 40 metrów kwadratowych. Obecnie przy takich samych zarobkach stać ich na lokal 70-metrowy.
PKO BP przygotowuje mechanizmy, które mają zabezpieczyć klientów przed niekorzystnymi dla nich skutkami wprowadzenia w Polsce euro - ujawnił wczoraj J. Obłękowski. Na razie nie jest znany kurs konwersji polskiej waluty. Dlatego parytet, po jakim nastąpi zamiana złotego na euro, jest czynnikiem ryzyka. Szczególnie dla osób zaciągających na długie okresy kredyty mieszkaniowe w złotych.