Kto stoi za Pańskim odwołaniem?
Rada nadzorcza. Dziwne jest to, że po jednym dniu pracy niektórzy jej członkowie, bez żadnego kontaktu z zarządem, dokonali jego oceny i zmienili. I to w atmosferze pożaru. Przecież działa kodeks spółek handlowych. Tu zaznaczył się narastający spór z nowym ministrem skarbu na temat, jak rozumieć kodeks.
A gdzie tkwi różnica w rozumieniu kodeksu?
Ja po prostu uważam, że członkowie rady odpowiadają indywidualnie za to, co robią.
Nowa rada nie zapoznała się z materiałami dotyczącymi pracy zarządu Nafty?