Co rząd powinien zmienić w koncepcji prywatyzacji sektora naftowego w Polsce?
Po pierwsze, nie wyobrażam sobie prywatyzacji przedsiębiorstwa z sektora naftowego bez spełnienia dwóch elementarnych warunków związanych z bezpieczeństwem energetycznym kraju. Czyli bez odzyskania kontroli przez Skarb Państwa nad terminalem naftowym, którego zdolność przeładunkowa to ponad 30 mln ton. Swoboda dostępu do ropy nie może być uzależniona od decyzji biznesowych. Teraz terminal należy m.in. do Orlenu i Grupy Lotos.
A po drugie?
Kluczowa sprawa. Należy stworzyć ramy prawne związane z dostawami ropy. Obecnie jest to wyłączna kompetencja zarządu spółki Orlen bądź Lotos. Przypomnę, że nadal jest owiany tajemnicą i niedostępny ministrowi skarbu kolejny pakiet umów o przyszłych dostawach ropy do Polski. W umowie Orlen wybrał Jukos oraz firmę J&S. Nie znamy kryteriów wyboru tej oferty.
Przecież to się stało za Pana kadencji jako ministra skarbu.