"Ta wypowiedź to ruch pozorowany i odwrócenie uwagi od istotnych rzeczy. Myślę, że to jest wypowiedź, która ma na celu zaspokojenie oczekiwań pewnych osób z kręgów rządowych i polityków, którym podobają się pomysły budowy koncernu i braku prywatyzacji" - powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.
Kaniewski zapowiedział rano podczas sejmowej debaty, że Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) wystąpi z propozycją utworzenia narodowej grupy finansowej złożonej z PKO BP i PZU, nie precyzując jednak, w jaki sposób miałaby być ona utworzona. Pomysł ten od dłuższego czasu pojawia się w kręgach rządowych i jest popierany przez część polityków SLD.
"Któż poważny może traktować plany budowy takiego holdingu przez ten rząd i tego ministra, skoro nie wiadomo jak długo będzie on istniał" - dodał Jankowiak.
Kaniewski powiedział też w piątek, że połączenie obu instytucji nie zahamuje prywatyzacji PKO BP, która - według analityków - ma zapewnić połowę z planowanych na ten rok 8,8 mld zł wpływów budżetowych.
Również w piątek wiceminister skarbu Przemysław Morysiak powiedział w czasie sejmowej debaty, że MSP podejmie decyzję o przyszłości PZU, w tym też co do połączenia z PKO BP, po rozwiązaniu konfliktu z inwestorem ubezpieczyciela, holenderskim koncernem Eureko.