Zysk netto Dębicy zwiększył się w IV kw. 2003 r. o prawie 1/5 w porównaniu z poprzednim kwartałem. Poprawa na poziomie operacyjnym nie była już tak znacząca. To przekonuje, że duża dynamika wzrostu zysku netto była w części osiągnięta dzięki korzystnemu rezultatowi działalności finansowej. Głównie z powodu redukcji kosztów finansowych jej dodatnie saldo zwiększyło się do ponad 14,5 mln zł, z niecałych 6,5 mln zł kwartał wcześniej. Obniżyła się również efektywna stopa podatkowa. Wydaje się jednak, że możliwości dalszego ograniczania kosztów są już niewielkie. Dlatego w tym roku na zyski Dębicy w największym stopniu oddziaływać będą wielkość sprzedaży i uzyskiwane marże, a w mniejszym redukcja kosztów. Dla inwestorów przyzwyczajonych do tempa wzrostu zysków obserwowanego w minionym roku, może to oznaczać rozczarowanie. Pewnym zaworem bezpieczeństwa dla posiadaczy tych papierów jest wciąż dość atrakcyjna wycena giełdowa na tle pozostałych blue chips.
Rekorodowe przychody i zyski
Dębica jest obecnie największą spośród 15 fabryk Goodyeara w Europie i czwartą pod względem wielkości spośród 85 na świecie. To obrazuje znaczenie polskiego zakładu dla amerykańskiego inwestora strategicznego. Jest on jednym z kluczowych producentów opon dla Goodyeara. Stąd nie dziwią systematycznie zwiększające się przychody ze sprzedaży. Rosną nieprzerwanie od półtora roku. Jednak w ostatnim kwartale ub.r. dynamika była najmniejsza w tym okresie i wyniosła 3,6%. Wartość przychodów była rekordowa w historii firmy i zbliżyła się do 1,29 mld zł.
Niepokoi trwająca od końca 2002 r. obniżka marży brutto ze sprzedaży. Na koniec minionego roku spadła poniżej 22% i była 3,8 pkt proc. niższa niż rok wcześniej. Równocześnie pozostawała większa od trzyletniej średniej. Z jednej strony, na wysokość marży korzystnie oddziałuje osłabienie złotego do euro. Dębica eksportuje prawie 3/4 produkcji, głównie do krajów europejskich. Natomiast negatywny wpływ mają rosnące ceny kauczuku, który jest ważnym komponentem wykorzystywanym do produkcji opon. Wydatki na jego zakup stanowią ok. 15% wszystkich kosztów nabywanych surowców. Średnia cena kauczuku (typu SMR CV na malezyjskiej giełdzie) w lutym tego roku była ponad 1/3 wyższa niż w grudniu 2002 r. Marzec przynosi dalszy wzrost, o ok. 4% w porównaniu z lutym. Część zwiększonych wydatków można przerzucać na klientów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wzrost cen przekłada się na ograniczenie popytu. W najkrótszym czasie dotyka on najbardziej rentownego segmentu rynku, czyli wtórnego wyposażenia.
Po stronie kosztów niekorzystnym czynnikiem jest zwiększenie wynagrodzenia dla Goodyeara za prawa do licencji technologicznych oraz sprzedaży jego produktów. Obecnie w ofercie Dębicy nie ma wyrobów, które nie byłyby przygotowywane przez ośrodki rozwojowe amerykańskiego producenta. W ubiegłym roku na opłaty licencyjne i rzeczowe aktywa finansowe Dębica wydała 61,7 mln zł, rok wcześniej było to 36,5 mln zł. Prezes Zdzisław Chabowski, komentując podniesienie opłat, stwierdził, że podwyżka nie będzie miała negatywnych konsekwencji, gdyż znajdzie przełożenie na ceny opon sprzedawanych do spółki matki.