W piątek urzędujący obecnie premier Leszek Miller zapowiedział, że 2-ego maja poda swój rząd do dymisji. Upadek gabinetu Millera analitycy łączą z rozłamem w rządzącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD), spowodowanym drastycznym spadkiem poparcia społecznego. Po decyzji Leszka Millera prezydent spotkał się z przedstawicielami głównych sił politycznych. Rozmowy dotyczyły poparcia dla prezydenckiego kandydata. Aleksander Kwaśniewski powiedział, iż wyniki konsultacji politycznych przekonują go, iż nowemu rządowi, pod kierownictwem Belki należy dać szansę. "Moja propozycja personalna dotyczy profesora Marka Belki. Osoba Marka Belki jest wystarczająco apolityczna i polityczna, aby się tego zadania podjąć" - powiedział prezydent. "Jestem przekonany, że 2-ego maja możemy taki rząd stworzyć i apeluję, aby takiemu rządowi, z jasnym określonym terminem nowych wyborów, udzielić poparcia" - powiedział prezydent podczas konferencji prasowej. Zdaniem Kwaśniewskiego kwestia wcześniejszych wyborów jest już praktycznie przesądzona, jednak zdaniem prezydenta nie można obecnie konkretnie stwierdzić, kiedy mogłby się one odbyć. "Tak, czy inaczej wcześniejsze wybory wydają się być przesądzone. Sam nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy to będzie możliwe. To będzie zależeć od Sejmu. To jest temat do dyskusji" - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Prezydent jasno i jednoznacznie zadeklarował, iż Marek Belka jest obecnie jego jedynym kandydatem na objęcie fotela premiera. Pytany o ewentualne inne kandydatury odpowiedział: "To jest pytanie absolutnie przedwczesne. Moim kandydatem jest Marek Belka, do tej kwestii możemy wrócić za dwa tygodnie, nie wcześniej". W środę profesor Belka ma

spotkać się z prezydentem. Do 2-ego maja następca Leszka Millera zajmie się formowaniem swego przyszłego gabinetu i tego dnia nowy rząd rozpocznie pracę. Potem będzie miał dwa tygodnie, aby zdobyć poparcie posłów i do 16 maja uzyskać wotum zaufania parlamentu. Jednak może się to okazać trudne, szczególnie w aspekcie ostatniego osłabienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD), który liczy dziś w 460-osobowym Sejmie około 170 deputowanych. "Opinie na ten temat (objęcia przez Belkę stanowiska premiera) były zróżnicowane - od akceptacji ze strony SLD, po zdecydowaną negację ze strony PO i PiS, a także wiele zastrzeżeń ze strony PSL. Traktuje te wszystkie opinie jako ważne, ale nie ostateczne, bo do 2 maja mamy trochę czasu. Będziemy te rozmowy prowadzić" - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Nowa lewicowa partia Socjaldemokracja Polska (SdPL) jest gotowa do rozmów z Belką o nowym rządzie. Lider SdPL Marek Borowski kandydaturę na nowego premiera przyjął pozytywnie. Zastrzegł jednak, że dla jego partii ważna jest nie tylko osoba nowego premiera, ale także skład całego rządu. Belka, 52-letni profesor ekonomii, jest dobrze oceniany przez rynki finansowe. Już w poniedziałek ten były minister finansów uspokoił inwestorów oświadczając, że jest zwolennikiem realizacji programu cięć autorstwa wicepremiera Jerzego Hausnera i chciałby, aby pozostał on w rządzie.

((Autor: Paweł Sobczak i Paweł Florkiewicz; Redagował: Piotr Skolimowski; [email protected]"?

[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; RM: [email protected]"?

[email protected]))