Na odwołanie Stanisława Speczika i dwóch jego zastępców duży wpływ mają zawirowania w SLD i nacisk ze strony związków zawodowych. - To zaskakująca decyzja. Nowy prezes, który współpracował ze związkami zawodowymi i reprezentował wcześniej załogę w radzie nadzorczej KGHM, będzie bardziej dbał o interesy pracowników niż akcjonariuszy - uważa Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.
Minister swoje, rada swoje
Wpływ polityki na to co stało się w KGHM, potwierdza wczorajsza wypowiedź Zbigniewa Kaniewskiego. Minister skarbu powtórzył, że nie było powodów do odwołania Speczika ze stanowiska prezesa. Część członków rady nadzorczej reprezentujących Skarb Państwa (zostali wybrani za czasów, kiedy szefem resortu skarbu był Wiesław Kaczmarek) nie posłuchała jednak zaleceń obecnego kierownictwa MSP. - Dostałem pismo od wiceministra Andrzeja Szarawarskiego w sprawie głosowania nad zmianami w zarządzie. Rada kierując się interesem spółki zdecydowała się jednak ich dokonać - mówi Bohdan Kaczmarek, przewodniczący RN KGHM. Zapytany, czy resort zaakceptował kandydaturę W. Błądka na nowego prezesa, stwierdził, że kierownictwo ministerstwa skarbu było na bieżąco informowane o przebiegu posiedzenia rady.
Poczekajmy na WZA
Niewykluczone, że wkrótce może dojść do kolejnych roszad w KGHM. Walne zgromadzenie spółki, które odbędzie się 16 kwietnia, na wniosek Skarbu Państwa dokona zmian w radzie. W jakim zakresie, nie wiadomo. Jeżeli będą znaczące, może dojść do ponownych zmian w zarządzie i np. powołania nowego prezesa. - Sądzę, że sytuacja w KGHM ustabilizowała się. Nie chcę komentować tego co może zdarzyć się na WZA. Zmiany w radzie należą do kompetencji akcjonariuszy - twierdzi B. Kaczmarek, reprezentujący w RN Skarb Państwa, który ma ponad 44% akcji KGHM. Były prezes S. Speczik wstrzymuje się od komentowania swojego odwołania. Nie chce też spekulować na temat tego, czy po kwietniowym walnym zgromadzeniu może dostać propozycję powrotu do zarządu miedziowego koncernu. - Spokojna reakcja rynku może oznaczać, że na WZA mogą być jednak jakieś zmiany w KGHM. Inwestorzy pewnie liczą, że mogą być dla nich korzystniejsze - uważa S. Słomka.