Plany finansowe Betacomu przygotowane przed ofertą publiczną mówiły, że spółka osiągnie 73,8 mln zł obrotów i zarobi 2,88 mln zł. Ostatecznie skończyło się na 61 mln zł przychodów i 2,4 mln zł zysku. - Nie udało nam się podpisać w grudniu, jak wcześniej planowaliśmy, jednego dużego kontraktu na 6 mln zł - tłumaczy Mirosław Załęski, prezes Betacomu. Umowa została parafowana dopiero w marcu. - Zrezygnowaliśmy z kilku mniejszych zleceń o niskich marżach, których realizacja odciągałaby pracowników od innych, znacznie bardziej korzystnych kontraktów - dodaje. W ostatnich miesiącach do listy klientów dołączyły m.in. ABN Amro, Bank Handlowy, PZU i ING. Pomimo korekty zysk operacyjny był wyższy o 50% niż rok wcześniej (sięgnął 3,6 mln zł), a zysk netto o 28%.
Prezes Załęski zapewnia, że kolejne kwartały, m.in. dzięki zastrzykowi kapitałów z emisji, będą dla Betacomu znacznie lepsze. - Tylko w rozpoczynającym się teraz kwartale nasze obroty będą wyższe o 80% niż przed rokiem - zapowiada.