W minionym tygodniu ceny ropy spadały z powodu wzrostu zapasów paliwowych w USA i wątpliwości rynku, czy kartel eksporterów OPEC będzie w stanie zrealizować swoją decyzję o ograniczeniu od początku kwietnia limitów produkcyjnych o milion baryłek dziennie. Do spadku cen ropy przyczyniło się również ostatnie umocnienie kursu dolara, bo w tej walucie rozliczane są transakcje na rynku surowcowym. O godzinie 13.18 majowe kontrakty terminowe na ropę Brent wyceniano na 30,60 dolara za baryłkę, czyli o 39 centów wyżej niż w piątek.