Mimo gwałtownej zwyżki jena informacja ta nie była wielkim zaskoczeniem dla inwestorów, bo Japonia od pewnego czasu ma coraz lepsza opinię na rynkach finansowych. "Entuzjazm wokół Japonii jest olbrzymi, nie pamiętam już, kiedy ostatni raz Tokio miało tak dobrą passę" - powiedział Tim Mazanec, analityk z Investros Bank & Trust. Euro odrobiło część strat do dolara, które zapoczątkowały piątkowe, bardzo dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. Analitycy sądzą jednak, że perspektywa zmniejszenia różnicy w poziomie stóp procentowych w USA i Europie utrudni dalsze umacnianie się wspólnej waluty. Jako potencjalne zagrożenie dla dolara eksperci wskazują bardzo wyśrubowane oczekiwania rynku co do wyników spółek za pierwszy kwartał. Jakiekolwiek rozczarowanie może ich zdaniem zaowocować przeceną dolara. O godzinie 18.30 euro wyceniano na 1,2187 dolara wobec 1,2115 na wtorkowym zamknięciu w Nowym Jorku.