?Oszczędźmy sobie tych męczarni. Niech jak najszybciej odbędą się przedterminowe wybory. Może do nich dojść albo w czerwcu tego roku, ale w innym terminie niż do Parlamentu Europejskiego [czyli nie 13 czerwca - przyp. ?DP"] lub zaraz po wakacjach" - powiedział Borowski w środę w Klubie Pod Jaszczurami w ramach Salonu ?Polityki", jak napisał ?Dziennik Polski".
Po środowym spotkaniu z Belkę Borowski mówił, że decyzję o ewentualnym poparciu jego misji SDPL ogłosi na konferencji prasowej w czwartek o godz. 14:00. Podkreślił wówczas, że choć Socjaldemokracja opowiada się za wcześniejszymi (niż na jesieni 2005 roku) wyborami do Sejmu, to zastanawia się nad kilkoma możliwymi terminami.
Wybór najwcześniejszego możliwego terminu Borowski tłumaczył w salonie ?Polityki" tym, że rząd nie byłby obecnie w stanie skutecznie sprawować władzy, gdyż miałby liche szanse na przeforsowywanie kolejnych ustaw, podał ?DP".
?W dodatku, jak przyznał, partie, które miałyby popierać rząd Belki, czyli SLD, Federacyjny Klub Parlamentarny, Unia Pracy i SDPL, zamiast przycinać wydatki budżetowe, czego wymaga dobro państwa, robiłyby odwrotnie, bo taki miałyby interes polityczny w związku z wyborami. Po drugie - uzasadnił to kwestią moralną" - czytamy w dzienniku.
Według Borowskiego bowiem nowa koalicja, której powstanie dałoby zielone światło Belce, cieszy się ?zaledwie kilkunastoprocentowym poparciem społeczeństwa, a więc nie ma etycznego mandatu do kierowania Polską".