Wygląda zatem na to, że pomału stajemy pomiędzy młotem, a kowadłem, to jednak temat na długofalową analizę...
Dla niej interesująca jest także dzisiejsza wypowiedź członka RPP, Andrzeja Sławińskiego, który przyznał, że nie jest do końca pewien, czy obecnej Radzie uda się doprowadzić do przyjęcia przez Polskę euro (przypomnijmy, że jej kadencja, która rozpoczęła się przed dwoma miesiącami trwa sześć lat). W jego opinii nie można mówić o wspólnej walucie w sytuacji, w której nie zakończona będzie reforma finansów publicznych. Dodał również, że tzw. widełki w mechaniźmie ERM-2 niższe niż +/-15 proc. nie byłyby wskazane, gdyż mogłoby to narazić Polskę na ataki spekulacyjne. Niezbyt korzystna była także dzisiejsza wypowiedź Vitora Constancio, członka Rady ECB, który stwierdził, że kraje kandydujące powinny obniżyć swoje deficytu budżetowe "znacząco poniżej" górnego limitu 3 proc. PKB. Może zatem okazać się, że przyjęcie euro wcale nie będzie takie łatwe...
O godz. 14:30 Ministerstwo Finansów poinformowało, że podczas dzisiejszej aukcji zamiany obligacji sprzedano papiery o łącznej wartości 1,306 mld zł z łącznej puli 4 mld zł o zapadalności w latach 2008 i 2013. Nie jest to najlepsza informacja.
Inwestorzy czekają jeszcze na dzisiejsze dane GUSu o cenach żywności i napojów w I połowie kwietnia (szacunki 0,8 proc. m/m), a także dane i inflacji bazowej za marzec podawane przez NBP o godz. 16:00. Rynek pomału szykuje się także na zaplanowane na najbliższy poniedziałek-wtorek posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Niemniej jednak nie spodziewalibyśmy się podwyżki stóp procentowych, co najwyżej zmiany nastawienia RPP na restrykcyjne.
Rynek międzynarodowy: