- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Urząd Zamówień Publicznych uznał nasze racje i odwołał wyniki przetargu. Dla nas gra zaczyna się od nowa - mówi Ryszard Kapluk, prezes Rafako. Spółka pierwotnie przegrała z Hitachi-Poltegor. Z naszych informacji wynika, że ta firma dostała więcej punktów w przetargu ze względu na terminy płatności.

Rafako złożyło jednak protest, najpierw w Elektrowni Kozienice, a później w UZP. Teraz, po decyzji Urzędu, liczy na wygraną. - Na placu gry pozostały dwie firmy. Hitachi-Poltegor i my. Uważam, że Rafako ma dużo większe szanse na wygraną. Przedstawiliśmy bardzo dobrą ofertę - dodaje prezes Kapluk.

Na realizację kontraktu nie ma szans Lurgi, którego oferta została już wcześniej odrzucona. Decyzja, kto będzie wykonawcą instalacji odsiarczania spalin, powinna zapaść w najbliższych tygodniach. Elektrownia Kozienice ma dwa tygodnie na złożenie zażalenia na decyzję UZP.