Reklama

Los Belki w rękach "maluczkich"

Najprawdopodobniej 15 maja odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla nowego rządu. Jednak zdobycie wymaganego poparcia wydaje się coraz mniej prawdopodobne. Los gabinetu Marka Belki będzie leżał w rękach małych partii oraz posłów niezrzeszonych.

Publikacja: 05.05.2004 09:22

Los rządu Marka Belki zawisł na włosku. Aby otrzymać wotum zaufania w Sejmie, musi uzyskać on głosy ponad połowy biorących udział w głosowaniu posłów. Swoje poparcie zadeklarował Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Unia Pracy. Federacyjny Klub Parlamentarny ciągle się waha. Obecnie nowy gabinet może więc liczyć na 173 głosy (przy maksymalnej frekwencji zabraknie mu ich 57). Za wcześniejszymi wyborami opowiedziały się zarówno wszystkie największe partie opozycyjne, jak i nowa partia lewicowa - Socjaldemokracja Polska (razem dysponują 225 głosami). Języczkiem u wagi okażą się małe ugrupowania oraz posłowie niezrzeszeni. Jednak ci ciągle nie podjęli decyzji. Choć część posłów przyznaje, że nowy rząd wydaje się "do zaakceptowania" - obawiają się oni jednak etykietki ugrupowań kurczowo trzymających się stołków.

- Obecnie presja medialna i społeczna jest tak duża, że wszyscy boimy się posądzeń, że poparcie dla nowego gabinetu będzie wynikało z chęci zatrzymania diet poselskich - powiedział jeden z wahających się posłów. - A na to nie możemy sobie pozwolić - dodał.

Partie polityczne o rządzie Belki

Janusz Lewandowski,

Platforma Obywatelska

Reklama
Reklama

Platforma nie poprze rządu Marka Belki. Jest to rząd kontynuacji, nie posiadający zaplecza politycznego - dlatego też jego działania będą jałowe. Muszę jednak przyznać, że jest to gabinet z pewnością lepszy, a w jego skład weszli ludzie lepiej przygotowani do rządzenia.

Ludwik Dorn,

Prawo i Sprawiedliwość

Skład gabinetu nie wpłynie na naszą decyzję. Chcemy jak najszybszych wyborów. Nie poprzemy żadnego rządu powołanego przez ten Sejm.

Andrzej Lepper,

Samoobrona

Reklama
Reklama

Nie do przyjęcia jest skład gabinetu, jaki zostałby zaproponowany. Chcemy wcześniejszych wyborów i nie poprzemy rządu Marka Belki.

Zbigniew Kuźmiuk,

Polskie Stronnictwo Ludowe

Nie mamy złudzeń co do tego rządu. To będzie rząd kontynuacji, mimo zasłon dymnych, jakie spróbowano wprowadzić. Dlatego bez względu na to, co nam zaproponuje SLD, nie poprzemy gabinetu Marka Belki. A kuszono nas już stanowiskami wicepremiera, ministra środowiska, sprawiedliwości, a nawet i zdrowia. Może i dawano by i więcej, gdybyśmy wyrazili zainteresowanie.

Andrzej Celiński,

Socjaldemokracja Polska

Reklama
Reklama

Jedynym argumentem, który skłoniłby nas, aby poprzeć rząd Belki, jest lęk przed Samoobroną. Jednak nie możemy kierować się takim rozumowaniem. Uważam, że nie wolno czekać i jak najszybciej powinny odbyć się nowe wybory.

Roman Giertych,

Liga Polskich Rodzin

Tak naprawdę to jest stary rząd, w którym zmieniono tylko premiera oraz kilku ministrów, ale najważniejsze resorty pozostały w tych samych rękach. Uważam, że rząd Belki będzie jeszcze gorszy od poprzedniego. Nasze stanowisko nie zmieni się: chcemy wcześniejszych wyborów.

Roman Jagieliński,

Reklama
Reklama

Federacyjny Klub Parlamentarny

Zaklasyfikowanie naszej partii jako ugrupowania, które poprze rząd Marka Belki, jest przedwczesne. Media niepotrzebnie próbują nas postawić po którejś ze stron. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji - czekamy na exposé premiera. Nie zamierzam także komentować składu gabinetu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama