W 2003 r. kurs euro zdecydowanie wpłynął na wyniki spółki. Ujemne różnice kursowe wyniosły 9 mln zł. Na szczęście większość kredytów była w złotych. W efekcie Inter Cars osiągnął 10 mln zł zysku netto przy przychodach ze sprzedaży 446 mln zł. W tym roku spodziewamy się 560-600 mln zł sprzedaży. Prognozy zysku nie chciałbym podawać.
Dziękuję za rozmowę.
1,5 mld przychodów za 10 lat
Inter Cars ma ambitne plany rozwoju. Według strategii spółki, za 10 lat jej przychody mają sięgnąć 1,5 mld zł, a udział w krajowym rynku dystrybucji części zamiennych do samochodów 25% (obecnie 11%). - Największe nakłady finansowe mamy już za sobą. To dobra podstawa do dynamicznego rozwoju - uważa Krzysztof Oleksowicz, prezes i jeden z największych właścicieli Inter Cars. Spółka wydała na inwestycje (przede wszystkim centrum logistyczne i filie) w ciągu ostatnich 5 lat około 85 mln zł. Firma zapowiada, że będzie się dalej rozwijać organicznie. - Nie planujemy akwizycji - mówi jej prezes.
Inwestorzy, którzy kupią akcje na rynku publicznym od funduszy zarządzanych przez Ballinger Capital, mogą liczyć na dywidendę w przyszłości. Dotychczas Inter Cars wypłacił dywidendę tylko z zysku za 2003 r. - Planujemy dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami. Jeżeli standing firmy będzie dobry, na dywidendę powinno trafiać około 20% wypracowanego zysku - zapewnia Radosław Celiński, dyrektor finansowy Inter Cars.
Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądał podział akcji na transze inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Według Pawła Roszczyka, dyrektora Departamentu Emisji i Gwarancji CDM Pekao, małym graczom przypadnie najprawdopodobniej 30-40% z ponad 3,8 mln oferowanych akcji. Inter Cars będzie chciał wejść do giełdowego segmentu Plus.