Premier odniósł się do raportu Najwyższej Izby Kontroli, cytowanego przez czwartkową "Rzeczpospolitą", który stwierdza, że bezpieczeństwo energetyczne Polski jest zagrożone w związku z podpisaniem niekorzystnych umów na dostawy gazu z Rosji.
"Zanalizujemy problem, zobaczymy, co się da zrobić na tym etapie dziś. Raport NIK konstatuje pewne fakty, ale pewne fakty są nieodwracalne" - powiedział Belka.
"Naszym celem jest, aby przez Polskę szedł tranzyt paliw, bo to nie jest uzależnienie, ale wręcz zmniejszenie uzależnienia, w tym wypadku od dostawców rosyjskich" - powiedział też premier, wyjaśniając, że Rosja zawsze pozostanie dużym dostawcą ropy i gazu.
Problem polega na tym, aby zapewnić sobie możliwość bezpieczeństwa i gwarancji dostaw z innych stron, wyjaśnił.
W lutym ubiegłego roku Polska podpisała aneks do umowy z Rosją w kwestiach dostaw gazu, z jednej strony zmniejszając dostawy, z drugiej godząc się na odłożenie decyzji o budowie drugiej nitki gazociągu jamalskiego, którą pierwotnie miało być transportowane gros dostaw gazu do Polski. (ISB)