WZA, które odbędzie się 18 czerwca, ma przegłosować uchwałę pozwalającą zarządowi firmy dokonywać transakcji nieruchomościami bez zgody akcjonariuszy, jedynie po konsultacji z radą nadzorczą. - Teraz nie mogę sprzedać żadnej nieruchomości bez zwołania i zgody WZA - nawet gdyby cena wynosiła przysłowiową złotówkę. To dość uciążliwe - twierdzi Ryszard Kapluk, prezes spółki. Akcjonariusze mają również podjąć decyzję w sprawie sprzedaży nieruchomości za ok. 650 tys. zł. Zarząd firmy ma w planach zbycie innego, znacznie bardziej atrakcyjnego terenu. - Myślimy o sprzedaży działki w Gdańsku o bardzo atrakcyjnej lokalizacji. Znajduje się ona naprzeciwko portu i Żurawia. Nie spieszy się nam, bowiem wartość działki cały czas rośnie - dodaje prezes Kapluk. Z wstępnych szacunków wynika, że działka jest warta co najmniej 10 mln zł. Z naszych informacji wynika, że zaksięgowana wartość nieruchomości jest znacznie niższa niż wartość rynkowa, a ewentualna sprzedaż będzie miała istotny wpływ na zyski firmy.

Do końca maja powinna również zapaść decyzja, kto będzie wykonywał instalację odsiarczania spalin w Elektrowni Kozienice. Przypomnijmy, że Urząd Zamówień Publicznych (UZP) uznał racje raciborskiej spółki i unieważnił wynik przetargu na tę inwestycję. Elektrownia wybrała pierwotnie konsorcjum Hitachi - Poltegor, którego oferta, zdaniem Urzędu, była wadliwa. Elektrownia Kozienice ma prawo odwołać się od decyzji UZP. Wartość instalacji to ok. 40 mln euro.