"Możemy być świadkami lekkiej korekty, ale rynek wciąż działa pod znakiem byka" - powiedział jeden z dealerów. Obawy przed zakłóceniem dostaw ropy z Bliskiego Wschodu jedynie się zwiększyły w wyniku dzisiejszego ataku na irackie ropociągi. Irackie władze poinformowały, że w związku z sabotażem dostawy z terminalu w Basrze uległy ograniczeniu do 1,2 miliona baryłek dziennie, ale zapewniły, że do środy przywrócą normalny poziom eksportu, wynoszący 1,6 miliona baryłek dziennie. Minister do spraw ropy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Obaid bin Saif al-Nasseri powiedział, że kartel eksporterów ropy OPEC musi podjąć odpowiednie kroki w obecnej sytuacji i zapewnił, że już działa w celu obniżenia wyjątkowo wysokich cen ropy. Irański przedstawiciel w OPEC zapewnił natomiast, że Iran nie będzie się sprzeciwiał zwiększeniu produkcji przez kartel, nawet o jeden milion baryłek dziennie. OPEC spotka się 3 czerwca w Bejrucie w celu zrewidowania swojej polityki eksportowej.
((Tłumaczył: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; RM: [email protected]"?
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]"?