Spółka Deza, która należy do grupy Agrofertu, prowadziła z Naftą Polską negocjacje dotyczące zakupu polskich firm z branży chemicznej. O jakie przedsiębiorstwa chodziło i dlaczego Deza jest zainteresowana polskimi firmami?
Deza już od dłuższego czasu jest zainteresowana wejściem do tej części Zakładów Azotowych Kędzierzyn, która wytwarza alkohole OXO (Jednostka Biznesowa Oxoplast - przyp. red.). Teraz miałoby to być wspólnym projektem z PKN Orlen. Synergia wynika z powiązań surowcowych oraz położenia geograficznego - z Dezy jest bliżej do Kędzierzyna niż do firmy Chemopetrol Litvinov.
Inwestorzy zabezpieczyliby dla ZAK Oxoplast: dostawy propylenu z polskiego koncernu, a ftalanhydridu i naftalenu - z Dezy. Dodam, że Kędzierzyn to główny dostawca ftalatowych zmiękczaczy do wyrobu PCV, których największym polskim producentem jest należąca do PKN Orlen spółka Anwil.
Dlaczego Agrofert starał się o wejście do konsorcjum z PKN Orlen i chciał wspólnie prywatyzować Unipetrol?
Zawsze uważaliśmy PKN Orlen za naturalnego partnera dla czeskich rafinerii. To inwestor, który nie będzie hamował ich rozwoju, rozwijając własne rafineryjne moce produkcyjne, co groziłoby im, gdyby inwestorem był węgierski MOL lub austriacki OMV. Dlatego też próbowaliśmy zaprosić Orlen już do pierwszego przetargu na prywatyzację Unipetrolu. Niestety, to się wówczas nie udało. Tym bardziej się cieszymy, że druga próba się powiodła i jesteśmy pewni, że inwestycja PKN Orlen będzie korzystna dla Unipetrolu.