Jacek Socha, powołany tydzień temu minister skarbu, spotkał się wczoraj z posłami sejmowej Komisji Skarbu. Część z nich sprzeciwia się bowiem prywatyzacji kluczowych firm, jak PKN Orlen, PGNiG, PKO BP czy PZU. - Prywatyzacja jest potrzebna, ponieważ w przeciwnym razie otwarte fundusze emerytalne z trudnością znajdą miejsce do inwestowania napływających wciąż środków - przekonywał minister J. Socha.
Będzie więcej ofert SP?
Zasygnalizował, że jeśli nie zwiększy się puli spółek SP, które będą prywatyzowane przez giełdę, to Polska będzie musiała podwyższyć 5-proc. limit dla OFE na inwestycje zagraniczne. - W ostatnim czasie KPWiG dopuściła do obrotu 6 spółek, w najbliższych tygodniach lista ta powiększy o kolejne sześć podmiotów. Wartość planowanych w najbliższym czasie ofert jest jednak zbyt mała, aby zrównoważyć rosnący popyt ze strony OFE - powiedział J. Socha, który przed objęciem teki ministra był przewodniczącym Komisji. Według niego, utrzymanie tej nierównowagi może doprowadzić do spadku wartości aktywów funduszy emerytalnych, co może stanowić zagrożenie dla wysokości emerytur z II filaru, które będą wypłacane już w 2007 r. - Alternatywą jest zwiększenie dla OFE limitów inwestycji za granicą, ale wtedy Polska stanie się eksporterem kapitału - przestrzegał.
J. Socha przypomniał, że coraz większe zainteresowanie inwestycjami na giełdzie przejawiają TFI. Powód? Spadająca inflacja oraz stopy procentowe powodują, że Polacy coraz chętniej kupują jednostki uczestnictwa funduszy, które mogą dać wyższe stopy zwrotu, niż tradycyjne lokaty bankowe. Na giełdę trafi również część środków, które będzie można oszczędzać w ramach indywidualnych kont emerytalnych.
Tak, ale w przyszłym roku