210,2 mln zł wyniosły w I kwartale skonsolidowane przychody Agory. Oznacza to wzrost o 5,8% w porównaniu z odpowiednim okresem rok wcześniej. To wynik lepszy niż oczekiwali analitycy ankietowani przez PARKIET (207,6 mln zł). Rynek jednak zwrócił większą uwagę na różnicę między oczekiwaniami biur maklerskich i faktycznym wynikiem operacyjnym i netto grupy Agory. Brokerzy oczekiwali, że strata operacyjna medialnej firmy wyniesie 1,6 mln zł, a strata netto 4,6 mln zł. Rzeczywiste straty spółki były większe i wyniosły odpowiednio: 6,6 mln zł i 9,3 mln zł. Agora opublikowała sprawozdanie przed rozpoczęciem sesji. W ciągu dnia kurs spółki stracił nawet 5,6%, osiągając poziom 43,8 zł. Po południu tendencja spadkowa została wyhamowana i na zamknięciu za akcję spółki płacono 44,2 zł. Przed 15.00 biuro prasowe Agory rozesłało komunikat "Gazety Wyborczej", informujący o wzroście sprzedaży dziennika w kwietniu.
Reklamowe jaskółki
Wydawca "Gazety Wyborczej" szacuje, że rynek reklamy wzrósł w ciągu pierwszych trzech miesięcy o 8%, a wydatki na reklamę w dziennikach o 6%. W komentarzu do sprawozdania zarząd Agory zwrócił jednak uwagę, że tak dynamiczny wzrost w przypadku gazet może być spowodowany jednorazowym zwiększeniem wydatków w niektórych branżach przed wejściem Polski do Unii. Przychody z reklamy grupy Agory wzrosły o 5%, a "GW" o 3,6%.
- Po trzech chudych latach w reklamie widać pierwsze jaskółki poprawy. Widać też pierwsze sygnały makroekonomiczne, sugerujące odbudowę inwestycji firm. To cieszy i sugeruje, że rok może być lepszy niż oczekiwaliśmy. Jednak sytuacja polityczna i stan finansów państwa nakazują ostrożność. Jesteśmy przygotowani na wykorzystanie odbicia, ale nie zmieniamy jeszcze naszych planów dotyczących wzrostu wpływów - skomentowała Wanda Rapaczyńska, prezes Agory. Plany te to 2-5-proc. wzrost przychodów grupy w 2004 r. W wywiadzie udzielonym agencji ISB nie wykluczyła też, że prognoza może zostać podniesiona.
Dzienniki i internet razem