W poniedziałek jeden z liderów SDPL Andrzej Celiński powiedział, że SDPL mogłaby poprzeć rząd Belki pod warunkiem oceny jego działalności w październiku i ewentualnego rozwiązania Sejmu i przeprowadzenia wyborów późną jesienią.
Belka powiedział we wtorek rano, że jest to propozycja interesująca. Zastrzegł jednak, że nie zajmuje jeszcze jednoznacznego stanowiska wobec koncepcji SDPL.
Również w poniedziałek Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że kompromisowym rozwiązaniem byłyby wybory w lutym lub marcu przyszłego roku. Zdaniem komentatorów jest to krok w stronę wypracowania kompromisu z opozycją, która domaga się wcześniejszych wyborów.
Jeśli parlamentowi nie uda się obecnie obdarzyć swojego kandydata wotum zaufania, do czego - jak w piątkowym głosowaniu nad wotum dla rządu Belki - wymagana jest większość bezwzględna (czyli 50% plus jeden głos przy obecności co najmniej połowy z ustawowej liczby 460 posłów), do gry powróci prezydent, który znów zaproponuje Belkę. Tym razem o wygranie głosowania będzie łatwiej, ponieważ wystarczy do niego zwykła większość (głosy za w porównaniu do głosów przeciw, niezależnie od ich liczby i obecności posłów w Sejmie). (ISB)
Karolina Słowikowska