Goodyear zanotował w ostatnich trzech miesiącach roku stratę netto 434,4 mln USD, podczas gdy w analogicznym okresie 2002 r. wynosiła 1,22 mld USD. Przychody koncernu - największego producenta opon w USA i jednego z największych na świecie - zwiększyły się o 12%, do 3,91 mld USD.
Spore opóźnienie kwartalnego raportu (większość amerykańskich spółek giełdowych zdążyła już podać wyniki za pierwszy kwartał tego roku) wynikło z kilkumiesięcznej kontroli ksiąg rachunkowych, prowadzonej w oddziałach poza USA, głównie w Unii Europejskiej. W połowie kwietnia Goodyear informował, że śledztwo zostało zakończone, ale jego rezultaty miały być jeszcze poddane rewizji. Efektem śledztwa było przeszacowanie w dół o 65 mln USD zysków firmy z siedmiu kolejnych lat, począwszy od 1997 r. Wcześniej, w listopadzie zeszłego roku, firma już raz korygowała wyniki za ubiegłe lata - wówczas o blisko 85 mln USD.
Sprawozdanie za pierwszy kwartał tego roku Goodyear przedstawi dopiero w połowie czerwca. Na razie podał, że oczekuje poprawy wyniku z działalności operacyjnej o ponad jedną czwartą. Koncern, który trzy lata z rzędu kończył na minusie, chce przerwać złą passę. W tym celu tnie koszty - łącznie o 1,5 mld USD przed końcem 2005 r. Liczy też na zwiększanie sprzedaży dzięki nowym rodzajom opon.
Goodyear w Polsce
Goodyear jest właścicielem ok. 60% akcji TC Dębica. Polska firma oponiarska jest największą spośród 15 farbryk amerykańskiego koncernu w Europie i czwartą co do wielkości spośród wszystkich 90 zakładów Goodyeara na całym świecie.