Toruńskie zakłady to prywatna firma, o dosyć rozdrobnionym akcjonariacie. Właścicielami są w większości jej pracownicy. TZMO kupiło pierwszy pakiet akcji Polleny w czerwcu zeszłego roku, gdy sytuacja kosmetycznej firmy drastycznie się pogorszyła. Spółka traciła rynek, rosły straty ze sprzedaży. Toruński inwestor pod koniec roku ogłosił drugie wezwanie. Teraz (do 21 czerwca) można zapisywać się do sprzedaży akcji łódzkiej spółki w trzecim już wezwaniu. Obowiązuje cena 11,35 zł za zwykłą akcję i 17 zł za papiery imienne (na zamknięciu piątkowych notowań kurs wyniósł 11,95 zł). TZMO deklaruje, że chce osiągnąć 100% kapitału firmy, co by oznaczało, że później wycofa firmę z GPW.
Wyniki jeszcze słabe
TZMO wprowadziło do kontrolowanej przez siebie firmy nowego prezesa. Został nim Przemysław Lis-Markiewicz, który zastąpił wieloletniego szefa Polleny - Krzysztofa Pawlaka. Łódzka firma w ubiegłym roku zanotowała 30 mln zł przychodów ze sprzedaży i 13,7 mln zł straty. Wyniki firmy nie napawają optymizmem również po I kwartale br. Firma sprzedała produkty o wartości 6,5 mln zł, strata na poziomie operacyjnym wyniosła 1 mln zł, a netto 1,1 mln zł. - W stracie zaksięgowaliśmy 0,5 mln zł odpisów na przeterminowane należności - zaznacza P. Lis-Markiewicz. Prezes twierdzi, że maleje strata na sprzedaży, choć w bieżącym roku nie należy się jeszcze spodziewać fajerwerków. - Od listopada przechodzimy głęboką restrukturyzację. Obniżyliśmy ceny średnio o 30%, co poskutkowało zwiększeniem liczby sprzedawanych przez nas wyrobów - mówi P. Lis-Markiewicz.
Przychody będą rosły
Niedawno spółka zrezygnowała ze współpracy z firmą, która odbierała 20% produkowanych w Łodzi kosmetyków. - Sprzedaż do tego odbiorcy była nierentowna. Obecnie pracujemy nad zwiększeniem przychodów, gdyż tak naprawdę to nasza jedyna szansa na rozwój. Koszty mamy już ograniczone, niżej nie damy rady zejść. Tylko poprzez zwiększenie sprzedaży możemy poprawić naszą sytuację - twierdzi prezes. Zwiększenie przychodów będzie możliwe m.in. dzięki zmianie zasad wynagradzania handlowców i reorganizacji zasad sprzedaży, a także poprzez planowane wejście do sieci dystrybucji TZMO. Prezes Polleny liczy, że w ciągu ok. 2 miesięcy, po planowanym odświeżeniu szaty graficznej wyrobów, kosmetyczna seria Eva Natura i perfumeryjna linia Kanon będą sprzedawane za granicą za pośrednictwem toruńskich zakładów.