Po dniu bez sesji na giełdach w Londynie i Nowym Jorku rynki paliwowe gwałtownie zareagowały na weekendowy zamach terrorystyczny w Arabii Saudyjskiej. Zginęło w nim trzech obcokrajowców zatrudnionych w firmach naftowych. Gdyby zagraniczni specjaliści zaczęli masowo opuszczać Arabię Saudyjską, to nie zdołałaby ona zwiększyć wydobycia ropy o zapowiadane 1,5 mln baryłek dziennie. Decyzję o podniesieniu limitów dostaw ministrowie OPEC mają już jutro podjąć na spotkaniu w Bejrucie. Przewodniczący kartelu Purnomo Yusgiantoro przed odlotem do stolicy Libanu opowiedział się za "znaczącym" zwiększeniem wydobycia ropy, co miałoby ochłodzić gorące nastroje na rynku i w konsekwencji spowodować spadek cen tego surowca. Wiadomo jednak, że inne kraje OPEC, poza Arabią Saudyjską, mają niewielkie możliwości zwiększenia produkcji ropy. Uczestnicy rynku paliwowego czekali też wczoraj na najnowsze dane Departamentu Energetyki o stanie zapasów ropy i benzyny w USA. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w lipcu kosztowała po południu 38,40 USD, w porównaniu z 36,58 USD na piątkowym zamknięciu, co oznacza wzrost ceny o ponad 4%. Wkrótce po otwarciu sesji ropa zdrożała nawet do 38,52 USD za baryłkę.

Wzrosła też wczoraj cena miedzi, do czego przyczyniły się informacje o wciąż dużym popycie na ten metal w Chinach i większym, niż prognozowano, wzroście wydatków na inwestycje budowlane w Stanach Zjednoczonych. W pierwszych dwóch miesiącach br. chiński popyt na miedź był o 22% większy niż przed rokiem. Chiny zużywają najwięcej miedzi na świecie. 40% światowego zużycia tego metalu pochłania budownictwo. Toteż na wzrost cen tego metalu musiał wpłynąć raport o zwiększeniu wydatków w tym sektorze w USA o 1,3% (raport za kwiecień, zmiana w stosunku do marca), podczas gdy spodziewano się ich wzrostu o 0,4%. Ceny surowców, nie tylko miedzi, wzrosły też po opublikowaniu przez ISM indeksu produkcji przemysłowej w maju. Niespodziewanie zwyżkował on do 62,8, z 62,4 w kwietniu i już od siedmiu miesięcy przekracza poziom 60. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała po południu 2800 USD, w porównaniu z 2774 USD na piątkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na złoto zdrożały do poziomu najwyższego od prawie pięciu tygodni, gdyż dolar znowu osłabł wobec euro. Na nowojorskim rynku Comex cena uncji złota z dostawą w sierpniu wzrosła o 4,5 USD, do 399,4 USD.